Atrakcje gminy Poraj: wioska jak w górach i miasto ogród
01 Sierpień 2011
Atrakcje gminy Poraj: wioska jak w górach i miasto ogród
Są takie miejsca, o których wiemy wszystko. A przynajmniej tak nam się wydaje, z zwiedzane z przewodnikiem odsłaniają sekrety, o których nam się nie śniło. Pokazała to sobotnia wyprawa do gminy Poraj.

Fot. Michał Niedbał - Agencja Gazeta
Uczestnicy wycieczki do Poraja
Każdy zna ten teren. Przede wszystkim za sprawą położonego w gminie Poraj zbiornika. Pewnie każdy mieszkaniec Częstochowy był tam przynajmniej raz. Wielka woda - taka rzadkość na Jurze - przyciąga także mieszkańców dalszych okolic. Kto jednak słyszał (a jeśli słyszał - pamięta), że planowane na pięć lat napełnianie gotowego zbiornika, odbyło się w półtora roku? Zbudowany w latach 70. rezerwuar połknął bowiem falę powodziową, a po niej obfite deszcze w okolicach św. Jana w następnym roku. A to argument za tym, że deszczowy lipiec nie jest wyjątkowym dopustem bożym tego lata. Nisko wiszące chmury w sobotę przestraszyły jednak niektórych czytelników, którzy odebrali w "Gazecie" zaproszenia na wycieczkę w ramach redakcyjnej akcji "My Wam pokażemy" (tym razem współorganizowała ją gmina Poraj). W autobusie odliczyło się tylko 40 osób. Tymczasem pogoda wytrzymała, choć nie rozpieszczała Celsjuszami. Kto się przestraszył - niech żałuje (i wyciągnie wnioski, bo inni chętnie skorzystaliby z zaproszeń). Żałować wypada przede wszystkim opowieści naszego przewodnika Wiesława Popielaka. - Jestem znanym gadułą, więc trzeba mnie hamować - poinformował z uśmiechem uczestników wyprawy emerytowany polonista i entuzjasta wiedzy o regionie. Uczestnik wydarzeń w gminie, inicjator wielu działań społecznych miał do powiedzenia o Poraju oraz okolicach wiele ciekawostek nie notowanych w oficjalnych źródłach. Choćby w Dębowcu przy mogile ofiar września 1939 roku opowiedział o młodych mieszkańcach wsi, którzy z narażeniem życia uratowali rannych żołnierzy. Po latach córka jednego z nich, rodem z Zawiercia, szukała wybawiciela. Niestety już zmarł. Popielak pokazywał nawet, w którym domu we wsi żył bohater. W kościele parafialnym św. Jana Chrzciciela w Choroniu pokazał nam obraz św. Barbary (bo Poraj był też gminą górniczą). Przed świętą klęczy górnik. Obraz obok treści religijnych okazał się nieść romansowy przekaz. - Ta scena w tle ma krajobraz choroński, bowiem obraz był malowany przy kościele z panoramą w stronę Olszyna - mówił Popielak. - Tam widać nawet ruiny zamku na wzgórzu. Namalowała go mieszkanka Poraja, profesorka Liceum Plastycznego w Częstochowie. Do końca życia nie wyszła za mąż, choć wszyscy mówili o wielkiej miłości między nią a pewnym mężczyzną. Nie wiedzieć czemu nigdy się nie pobrali. Na obrazie św. Barbara ma twarz malarki, a ten klęczący przed świętą mężczyzna, to jej ukochany. O historii kościoła, sięgającej XVII wieku opowiedział czytelnikom "Gazety" ks. proboszcz Jan Lisiecki. Po schludnym wnętrzu świątyni widać było rękę gospodarza. Którego miłością okazały się drewniane figury świętych przeniesione do kościoła z okolicznych kaplic i odrestaurowane. Jedna z nich - św. Mikołaja - okazała się datowana na XV wiek. Atrakcje wyglądającego jak wioska w górach Choronia - mogiła, kościół, rozległa panorama, "karczmisko" z cmentarzem cholerycznym, XVII-wieczna aleja lipowa, kamieniołomy - które miały nam zająć godzinę, wypełniły dwie. Tak więc kiełbaski trzymane na ogniu w LKS "Polonia" trochę się spiekły. Wszyscy uczestnicy "My Wam pokażemy" i tak wychwalali ich smak. Gorzej, że Paweł Krzyczmonik z urzędu gminy i prezes klubu "Polonia" Michał Grzybowski mieli niewiele czasu na pochwalenie się nowoczesnym kompleksem "Orlika". Przy okazji rozmowa zeszła oczywiście na pogodę. Na pocieszenie panowie opowiedzieli nam, jak biegnący przy kompleksie rów melioracyjny wylał, zatapiając boiska. Wielką (2,5 tys. mieszkańców) niespodzianką okazały się Żarki Letnisko. Widziane z drogi do Myszkowa czy z okien przejeżdżające pociągu wydają się wioseczką. Tymczasem to miejscowość z piękną historią i wciąż ogromnym potencjałem. Budowana tak naprawdę w drugiej połowie lat 30. minionego wieku, realizowała nowoczesne założenia urbanistyczne. - Raczyńscy realizowali modę, która przyszła do Polski z Anglii - mówił Wiesław Popielak. - Pod większymi miastami tworzono "miasta ogrody". Były to letniska dla zamożnych, w tym wypadku mieszczan z Częstochowy i Zagłębia. Miałem kiedyś w ręku zniszczony już plan zagospodarowania Żarek: imponujący, kompleksowy, przemyślany. Urbanista pamiętał o sklepach, szkołach, był kompleks boisk sportowych. Niestety realizację przerwała wojna, po niej zapanował administracyjny chaos, z którego skutkami gmina do dziś nie może się uporać. Dość że plany miasta ogrodu zarzucono. Jednak w zabudowie i planie Żarek są nadal świadectwa świetności - choćby rozległy basen kąpielowy, amfiteatr, pozostałości przedwojennej, uroczej kawiarni. Miejscowość ma też inne atrakcje (poza pięknym, uzdrowiskowym położeniem): prywatne obserwatorium astronomiczne czy legendę wywodzącej się stąd aktorki Magdaleny Cieleckiej. Wyprawa pod szyldem "My Wam pokażemy" trwała do około godz. 17. Uczestnicy wycieczki podsumowywali ją refleksją, że do Choronia czy Żarek trzeba jednak wrócić indywidualnie, żeby spędzić tam więcej czasu. Bo warto.
tekst: red. Tadeusz Piersiak - Gazeta Wyborcza w Częstochowie
źródło: www.czestochowa.gazeta.pl
< nowsza wiadomość | starsza wiadomość >
Poprzednie wiadomości
30 Lipiec 2011
Zapraszamy na VIII Memoriał im. St. Grzybowskiego
Zapraszamy na VIII Memoriał im. St. Grzybowskiego w Piłce Nożnej. W niedzielę 31 lipca 2011 r., na boisku Polonii Poraj, przy ul. Sportowej.
26 Lipiec 2011
Kondolencje
Z głębokim żalem i smutkiem
przyjęliśmy wiadomość o śmierci
Janusza Gniatkowskiego
Wybitnego artysty, piosenkarza.
Odeszła legenda polskiej piosenki.
Twórca wielu niezapomnianych i ponadczasowych przebojów,
bliskich sercu wielu pokoleń.
W osobie zmarłego tracimy Honorowego Obywatela Gminy Poraj.
To dla nas wszystkich niepowetowana strata.
Żonie, Rodzinie, Bliskim i Przyjaciołom artysty
składamy wyrazy głębokiego współczucia
Wójt Gminy Poraj
Łukasz Stachera
wraz z Radnymi Rady Gminy
26 Lipiec 2011
Pogrzeb legendy polskiej piosenki
W najbliższy czwartek 28 lipca br. w Częstochowie, odbędą się uroczystości pogrzebowe wielkiego artysty, legendy polskiej piosenki i Honorowego Obywatela Gminy Poraj Janusza Gniatkowskiego.
Uwaga: Do prawidłowego odbioru witryny wymagany jest Flash Player w wersji 8+


